HAPPY EASTER

Kochani  życzę Wam spokojnych, rodzinnych świąt :) Mimo zimy za oknem niech zawita do Was wiosna, słońce i ciepło ;)

Love

Ofca.


MY MAKE-UP STORY...

Witajcie Kochani!

I jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? Jak nagłówek? Wiekszośc głosów jest na TAK co mnie niezmiernie cieszy. Bloga odpicowała mi oczywiście Karinka za co jej bardzo dziękuję <3 Ta dziewucha zawsze staje na wysokości zadania! Teraz odważyłam się jej totalnie zaufac, zostawiłam ją z moim blogiem sam na sam i proszę! Karinka wie jak trafic w mój gust :) nowy wygląd jest idealny :)

Dziś mam dla Was post kosmetyczny a dokładniej przedstawię Wam moich codziennych przyjaciół, którzy pomagają mi dobrze wyglądac ;) Inspirowana postami Vejjsiątka pokażę Wam z czego "składa się" mój codzienny makijaż :) Jest tego na prawdę niewiele... minimum bo na co dzień preferuję make-up no make-up ;) czyli zatuszowac niedoskonałości, podkreślic naturalnośc. No to co? Do rzeczy!

Namiętnie używam tylko tych 4 kosmetyków : podkład i puder Stay Matte Rimmel, tusz 2000 Calorie Max Factor i róż Inglot. Brakuje tylko mniejszego pędzla do różu ;) Ten zestaw zawsze uzupełniam szminką lub balsamem do ust.


tusz Max Factor 2000 calorie mój ideał od niedawna, ciężko mi było znaleźc "swój" tusz kiedy wycofali ze sprzedaży ten, którego używałam, co do Max Factora - od pierwszego użycia nie mam wątpliwości , że szybko się nie rozstaniemy ;)



róż z Inglota to moja obietnica - miałam go pokazac specjalnie dla Vejjs :) ja ten kolor nazywam "różanym" - na skórze jest delikatny i wg mnie idealny! Nadaje twarzy lekkości i świeżości :)



puder, z którego szybko nie zrezygnuję, kolor Amber 009 - najciemniejszy ponieważ - UWAGA - ten puder jest bardzo jasny! Wybierajcie zawsze o ton ciemniejszy ;) idealne dopełnienie makijażu, matowi skórę na kilka godzin i wyrównuje koloryt.


mój idealny podkład, używam go od 1,5 roku i jak na razie nie znalazłam lepszego (bo właściwie w ogóle nie chcę go szukac), wyrównuje koloryt skóry, kryje niedoskonałości, nie spływa z twarzy, nie zostawia plam. Kolor Natural Beige 300





Love

Ofca.

USTA - KOLOR CZY NUDE?

Witajcie moi Kochani Czytelnicy :)

Chyba sama w to nie wierzę ale dziś piszę kolejny post kosmetyczny ;) U wielu z Was na blogach spotykam posty przedstawiające Wasze kosmetyczne kolekcje. Przyznam, że troszkę się Wami zainspirowałam i dziś pokażę Wam moją kolekcję do pielęgnacji ust. Zbierając moje wszystkie balsamy i pomadki sama się zdziwiłam, że moja kolekcja jest tak pokaźna :P Jak same za chwilę zobaczycie w mojej kosmetyczce zdecydowanie rządzą kolory nude, odcienie beżu i brzoskwini. Jest tylko jeden rodzynek - czerwona szminka, którą widziałyście w moich ostatnich nowościach :) Innych kolorów na próżno u mnie szukac.



1 - Oriflame
2 - Avon
3 - Avon
4 - Avon
5 - Celia Nude z "funkcją błyszczyku"
6 - Avon
7,8 - Oriflame "miodki"  wiśnia i uniwersalny
9 - Oriflame z diamentowym połyskiem
10 - Avon brzoskwinia z "funckją blyszczyku"
11 - Oriflame balsam odżywczy do ust
12 - Nivea masełko
13 - The Body Shop błyszczyk z limitowanej kolekcji



Nivea i Body Shop to moi dwaj ulubieńcy w słoiczkach. Obydwa pachną obłędnie i zawsze mam je w torebce :) ciężko się z nimi rozstac ;)


miodki Oriflame zna chyba każdy :) wiśniowy jest cudownie pachnący a uniwersalny ratuje też suche miejsca na skórze :)


Środkowa "brzoskwinka" z Avonu to mój ulubieniec spośród  moich sztyftów :) pachnie i smakuje cudnie a do tego błyszczy i daje delikatny kolor



moja kolekcja szminek, w większości odcienie beżu, z drobinkami, matowe, błyszczące - do wyboru do koloru :D wszystkie je uwielbiam ale Celia Nude ma u mnie mistrza!



ciężko było uchwycic te jasne kolory dlatego zrobiłam 3 zdjęcia, każde pod innym katem ;)




ciekawa jestem czy wśród mojej kolekcji macie swojego faworyta, czy może używacie którejś z pomadek i na co stawiacie? Na usta w kolorze, czy usta nude? :)



KOCHANI!!!
Przypominam, że moje rozdanie zostało przedłużone do 10 marca! Zostało tylko kilka dni by się zgłosic :) wystarczy tylko wejśc tutaj ;)



Love

Ofca.