happy new year !


Moi Kochani Czytelnicy <3
życzę Wam dziś udanej zabawy gdziekolwiek będziecie :) czegóż mam Wam życzyc? Zdrowia? Szczęścia? Pomyślności? Nowy rok i tak dla nas wszystkich będzie lepszy! :)

Ofca

nails - inspiration New Year's Eve

Nadszedł czas na kolejny Sylwestrowy post :) Przeglądając strony z inspiracjami natknęłam się na wiele propozycji malowania paznokci na tę noc. Są tak piękne, że musicie je zobaczyc :) Wszystkie mogłyby byc moimi propozycjami jako uzupełnienie poprzedniego posta. Osobiście wybieram ćwiekowe, czarne ze złotem i kameleony :) Cudo!
A Wy macie już wybrany mani na Sylwestra?

















wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu www.zszywka.pl - nie są mojego autorstwa!


Love

Ofca.

MERRY XMAS

Kochani!

Życzę Wam wszystkim spokojnych, wesołych, rodzinnych Świąt :)
niech wpadnie do Was bogaty Mikołaj!
zapomnijcie o smutkach i dużo się uśmiechajcie przez te kilka dni.. ;)
 
Ja ruszam w trasę... do następnego ;)

Ofca.


NOWOŚCI KOSMETYCZNE

Witajcie Słoneczka!

Obiecałam sobie, że koniecznie dziś będzie nowy post i słowa dotrzymuję. Dziś post z moimi nowościami kosmetycznymi. Uzbierało się kilka nowych buteleczek ;) Nie ma co za dużo opisywac...

Koniecznie za to chcę napisac o czymś innym. Postanowiłam zmienic swoje nawyki żywieniowe i zgubic kilka kilogramów. Wiecie o tym z mojego facebooka. Tutaj także proszę Was o pomoc ponieważ na wielu blogach czytam o Waszych dietach. Będę wdzięczna za porady i sposoby na zrzucenie kilka kg, na dietę, na cwiczenia - cokolwiek. Czekam na Wasze sugestie jak się do tego wszystkiego zabrac. Generalnie mam w planach zmniejszyc swoje porcje, jeśc zdrowiej, zacząc biegac i cwiczyc w domu.  Na pewno kilka z Was teraz pomyśli : a jeszcze nie tak dawno pisała, że nie potrzebuje żadnej diety. Tak wiem... teraz to wszystko odszczekuje i wstydzę się za siebie! Moje złe, niezdrowe odżywianie zaszło za daleko, moje ciało przestaje wyglądac tak jak bym chciała.... dlatego postanowiłam wszystko zmienic. Pomożecie mi w tym? :)




1. Olejek dwufazowy Avon ma na celu ujędrniac nasze cialo. Czy tak się stanie szczerze wątpię ale zastosowałam go już dwa razy po kąpieli  i już go uwielbiam :) Ma piękny zapach i cudnie nawilża moją skórę!

2. Deo Nivea chyba nie muszę go bliżej przedstawiac ;)

3. 4. Żele pod prysznic Avon i Oriflame - mamusia zawsze wie co lubię ;) żeli pod prysznic nigdy dośc, u mnie schodzą jak świeże bułeczki.


5. Szampon malinowy Avon. Ma piękny zapach ale stosuję go tylko raz na jakiś czas bo do codziennego mycia oczywiście Babydream :)

6. I tu zatrzymam się na dłużej - moja ukochana maska mleczna do włosów <3 to najwspanialsza maska jaką miałam i robi cuda z moimi włosami. Wygładza je i nawilża, nie plącze i do tego włosy pięknie po niej pachną. Pamiętacie jak pisałam, że odżywka Garniera działa na moje włosy podobnie jak ta maska? No właśnie oto ona! Polecam szczerze! Do tego 1000ml starcza na bardzo długo i w składzie nie posiada tego SLSowego badziewia :P



7. Bananowego musu do ciała Farmony chyba nie muszę opisywac? Miałam go już kilka razy i wciąż do niego wracam. Jest wspaniały! <3



 Zainwestowałam tez w tusz MaxFactor 2000 CALORIE. Kocham go od pierwszego pomalowania <3


A teraz zobaczcie jak wygląda okolica mojego domu wieczorami, kiedy miasto spowite jest we mgle. To tak wspaniałe widoki, że nie mogłam się oprzec, zeby ich nie fotografowac.



Dziewczynki mam jeszcze jedna prośbe... Kochana KARINKA zrobiła dla mnie piękne nagłówki ale nie potrafię sie zdecydowac na jeden... POMÓŻCIE! <3

1


 __________________________________________________________________________________

2

 ___________________________________________________________________________________

3

Love

Ofca.

GARNIER ULTRA DOUX - RECENZJA

Heloł heloł!

Sama w to nie wierzę ale dziś tworzę kolejna recenzję... z racji tego, że moja ostatnia recenzja przypadła Wam do gustu, dziś postanowiłam zrecenzowac kolejny kosmetyk. Jest to odżywka Garnier Ultra Doux zawierająca olejek awokado i masło karite, przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych. Kupiłam już kolejne opakowanie więc kilka słów od siebie mogę Wam przekazac.

No to co? Do rzeczy...

Opakowanie standardowe o pojemności 200 ml, w kolorystyce, która wpadła mi w oko. Zamknięcie ozdobione "listkiem", który ułatwia otwieranie butelki (niestety przy szamponach otwieranie staje się bardzo trudne).


 
 

Co obiecuje nam producent?
Wyjątkowa receptura, aby odżywiac włosy bardzo suche i zniszczone. Odżywka Garnier ULTRA DOUX łączy olejek z awokado znany ze swych własciwości uelastyczniających z wysoce odżywczym masłem karite, w kremowej i apetycznej formule, bez obciążania włosów.


Rezultat : Twoje włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu i odżywione. Są niewiarygodnie miekkie i błyszczące.


Sposób uzycia :  Po umyciu włosów szamponem nałóż odżywkę na włosy az po końce, pozostaw na kilka chwil, nastepnie spłucz.


Skład :

aqua/water, cetearyl alcohol, elaeis guineensis oil/palm oil, behentrimonium chloride, ci 15985/yellow 6, ci19140/yellow 5, stearamidopropyl dimethylamine, chlorhexidine, dihydrochloride, persea gratissima oil/avocado oil, citric acid, butyrospermum parkii butter/shea butter, hexyl cinnamal, glycerin, parfum/fragrance


Konsystencja mnie zaskoczyła i urzekła. Jest to żółciutki, pachnący budyń. Łatwo się rozprowadza, nie spływa. jest w sam raz.


Nakładam odżywkę po umyciu włosów na 5 minut lub więcej - po prostu biorę kąpiel i spłukuję odżywkę na końcu. Moje włosy pokochały to cudeńko!  Są mega gładkie, nawilżone, błyszczące.  Efekt jest taki, jak po zastosowaniu maski mlecznej, której kiedyś używałam. Jeśli chodzi o odżywki to ta jest najlepsza jaką miałam i czuję, że ten romans będzie trwał dłuuuugo :)


Nadal nie jestem dobra w recenzjach więc nie mam pojęcia co mogłabym tu dodac...
acha! chyba trzeba zrobic jakieś podsumowanie , że niby plusy i minusy...


Plusy +
- dośc poręczne opakowanie
- idealna konsystencja
- wydajna
- przyjemny zapach
- wygładza, nawilża włosy
- nie spływa, dobrze się rozprowadza
- cena przystępna (ok,8-9 zł za 200 ml)


Minusy -
yyy...no...tego...jakoś nic mi nie przychodzi do głowy :)


Dziewczynki ogólnie rzecz biorąc szczerze polecam Wam tą odzywkę, ja ja uwielbiam <3

Love

Ofca.

DERMIKA LET'S DANCE - Recenzja

Heloooł!

Jeso jak ja nie cierpię nie miec czasu! Teraz wiem jak to jest prosic o to by doba miała więcej godzin.. dla mnie 24 to stanowczo za mało.. może wszystko się zmieni jak skończymy remont? Wydaje mi się, że w całym tym remontowym zgiełku widzę zarys horyzontu :) Drzwi wstawione, kafle kupione (będą do weekendu spały z nami w sypialni). A w weekend ruszamy. Najgorsze jest to, że na czas kładzenia kafli stracę kuchnię :((( szafki, gaz, obiadki i...kawę! Maj gad ratujcie! :p

W mojej jesiennej szafie pojawiło się znów kilka nowości, z których jestem mega zadowolona ale o tym kiedy indziej... w każdym razie potwierdzam, że mały shopping zdecydowanie poprawia humor :)

No dobra Ofca jak zwykle leje wodę zamiast przechodzic do rzeczy.. Recenzje na moim blogu pojawiają sie niezwykle rzadko ale obiecałam, że zrecenzuję Wam maseczkę Dermiki jaką ostatnio zakupiłam a więc...

Zielona maseczka supermatująca z algami z oceanu (szał macicy :d)


Co obiecuje nam producent :
Dermika Let`s Dance Hip-Hop - Zielona maseczka supermatująca z algami z oceanu dla cery tłustej Masz problem z tłustą, wiecznie świecącą się cerą? Wpróbuj zieloną maseczkę matującą z błotem organicznym i antybakteryjnymi olejkami. Natychmiast poczujesz się atrakcyjna, gotowa na randkę i imprezę w rytmie hip-hop.
Fantastyczna...
Sposób użycia :
Nałóż grubą warstwę maseczki na skórę twarzy, omijając okolice oczu. Pozostaw na 15-20 minut, a nastepnie spłucz dużą ilością wody. Efekt natychmiastowy!


Skład :
Aqua, Lithotamnium calcarum extract, laminaria digitata extract, fucus vesiculosus extract, polyacrylamide, c13-14 isoparaffin, laureth-7, propylene glycol, hedera helix extract, aesculus hippocastanum extract, phenoxyethanol, potassium sorbate, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, ci 77288, rosmarinus officinalis leaf oil, citrus medica limonum peel oil, benzyl alcohol, limonene, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, butylparaben

Cena :
ok 3,99 / 10ml


Moja opinia :
Dziewuchy większego syfu na twarzy nigdy nie miałam! Se myśle "obiecują supermat i to przed randką więc musi byc dobrze". Dupa! Odradzam tym bardziej przed randką!
Miałam sobie wolny dzień i bardzo chciałam go sobie umilic relaksując się z maseczką na mordce... Otwieram, patrzę a tu zielone błoto... no ok w końcu glinka z algami co się dziwic. Ale jak poczulam zapach a raczej smród to myslałam, że zwymiotuje... pomyslałam, że trzeba byc twardym nie miętkim i nałożylam maskę do końca zatykając nos. Konsystencja...piasku? :D bo takie miałam wrażenie nakładając maskę na twarz... idąc dalej.... trzymałam maseczkę 20 minut. Schła dosyc dobrze. Po wyschnięciu ściągnęła twarz. Myślę - dobra czas na zmycie. Pół łazienki zasyfiło się zieloną zmywaną mazią (fuck!). Patrzę w lustro...patrzę...przecieram oczy i znów patrzę... i łzy stanęły mi w oczach! Moja twarz była purpurowa! Czerwona, bordowa, wiśniowa - nazwijcie to jak chcecie! Ja pierdyle bałam się, że wyżarło mi moje lico ;/ umyłam twarz jeszcze raz i nic! Koszmar! Całe szczęście zaczerwienienie zniknęło w ciągu pół godziny... ufff... A świecenie? Pffff... jak było tak jest ;]

Suma sumarum :
Na plus +
-dostępnośc i cena
-przyciagające wyglądem opakowanie
 
Na minus -
-konsystencja
-smród
-zaczerwienienie po zastosowaniu
-matowienie zerowe

A więc kobietki jeśli rzeczywiście macie randkę to trzymajcie się z daleka od tej maski. Zróbcie dokładnie tak samo jesli nie lubicie obrzydliwych zapachów zgnilizny, jeśli jesteście uczulone na morskie żyjątka.

Czy kupię ponownie?
OCZYWIŚCIE, ŻE NIE!



Love

Ofca.

OMBRE NAILS

Cześc Dziołchy :)

Dziś post na szybko bo musze szykowac sie do pracy - dlaczego jaaaaa? Mój "małż" (czyt Łysy) dokańcza przedpokój a ja muszę do 19tej kwitnąc w pracy ;/ no jak życ?

Wracając do postu musze się dziś Wam pochwalic moimi pierwszymi ombre nails :) jest to wynik spontanicznego pomalowania pazurów - mam nadzieję, że owocny! Enjoy!




zrobiłam zdjęcia każde na innym tle by dokladnie oddac kolory ombre :) lakiery których użylam po kolei to te :



inspirowalam sie oczywiście wspaniałymi ombre z sieci ;) te zdjęcia nie sa moje, wszystkie są z sieci, nie jestem ich autorką! :







miłego dnia kochane!

LOVE.

Ofca.

Farbujemy włosy

Cześc Myszole :D

Nareszcie mam urlop! Doczekałam się 2-tygodniowej laby :D mamma mia zielona pietruszka jak się cieszę :D przyda mi sie odpoczynek.

Dziś pokaże Wam zmiane moich kudełków a własciwie ich prawidłowy kolor... moje włosy odpoczywały od farbowania około 4 miesiące ale doszło do tego, że zamalowałam wszystkie lustra na czarno bo nie mogłam już na siebie patrzec :P nie no żartuję ale farbowanie było już konieczne - kolor wypłukał sie dostatecznie mocno, włosy były szorstkie i matowe ;/
Mój kolor to Mroźna Czekolada Loreal Casting Gloss :


moje biedne włosy przed farbowaniem wyglądały tak : (czyt. tragicznie :P)





mała rewolucja....


...i wracamy do swojego koloru :)






Muszę Wam powiedziec, że od razu czuję się inaczej :) moje włosy po tej farbie są nawilżone i lśniące :)

a teraz uciekam "urlopowac się" przy kawce :D



LOVE.

Ofca.