Rimmel Stay Matte, Pressed Powder

Witajcie Kochani,

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z moich ulubionych kosmetyków - pudru prasowanego z Rimmela. Bardzo rzadko piszę jakiekolwiek recenzje a moja kosmetyczka przecież pęka w szwach...może czas coś zmienic i pojawiac się na blogu także kosmetycznie... ;)

Pudru prasowanego Stay Matte używam od kilku lat na zmianę z innym - także z Rimmela ale o nim kiedy indziej. Uwielbiam podkłady i pudry Rimmela i do tej pory przypasowały mi najbardziej ze wszystkich jakie miałam okazję testowac.

Jak producent opisuje Stay Matte?
Puder nowej generacji zawierający naturalne składniki.
- Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.
- Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
- Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Puder idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.
 
Jaka jest moja opinia?
Bardzo lubię naturalne składniki w pudrach, podkładach i kremach. Skóra dzięki nim oddycha. Ten puder je ma i to w nim uwielbiam :) To jeden z plusów. Kolejnymi są : przystępna cena, dostępnośc i gama kolorystyczna. Ja zawsze wybieram najciemniejszy kolor 009 Amber - na twarzy jest niewidoczny a kolory wypadają dosyc jasne. Matuje idealnie na kilka godzin, dobrze trzyma się twarzy, nie ściera się i nie osypuje. Nakładam go grubym pędzlem Kabuki. Jak juz wspomniałam wyżej skóra pod nim oddycha, puder nie zatyka i nie tworzy smug. Jedno opakowanie wystarcza na bardzo długo, ciężko mi dokładnie oszacowac ten czas ale wydaje mi się, że może to byc zakup jednego opakowania w roku lub nawet rzadziej.
Czas na minusy... do tej pory jedynym jaki znalazłam to opakowanie, które mogłoby byc bardziej stabilne. Czasami wieczko pęka i ciężko wtedy zadbac o dobre przechowywanie pudru.

Jaka jest moja ogólna ocena?
5/5

Czy kupię produkt ponownie?
Oczywiście! 








25 komentarzy:

  1. Również używam tego pudru ;) Zapraszam do mnie poczytać jakie ja mam na jego temat zdanie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. To, że da się wyczarować, to akurat wiem :) Bardziej martwi mnie perspektywa dźwigania przez takie cieniutki rzęsy tych doczepianych; w końcu im dłuższe się doczepia, tym są cięższe, a zdaję sobie sprawę, że potrafią odpadać razem z naturalnymi. I właśnie tego się boję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zrozumiałyśmy się. Naturalny cykl wypadania to ok. 30 dni, ale jeśli przesadzi się z gęstością sztucznych rzęs (a mnie podobają się właśnie te dłuuugie i gęste), zbyt szybko można się z nimi pożegnać i zostać... niemal z niczym :)

    Ja byłam tam po raz pierwszy i zdawałam się na przewodnictwo znajomego i chłopaka. A że nie ograniczał nas czas, mogliśmy na spokojnie obejrzeć wszystko, co chcieliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Cię zaskoczę Kochana bo cykl rzęsy nie trwa 30 dni tylko do 60-90 dni :)
      nie wiem jakie miałas doświadczenia z przedłużaniem rzęs ale ja zajmuję się tym dosyc długo i żadna moja klientka nie została bez rzęs :) nie ma opcji ich tak obciążyc, ja właśnie po to jestem, żeby doradzic jaki rodzaj rzęs można założyc. Jeśli widzę rzęski słabe - powiedzmy u Ciebie a Tobie podobają się te długie i gęste to zapewne szczerze Ci powiem, że Twoje rzęsy ich nie utrzymają i polecę Ci metodę objętościową ;) jest wiele długości i przede wszystkim grubości do wyboru. Jesli koniecznie będziesz chciała te dłuższe to polecimy cieńsze i też będzie pięknie ;)

      Usuń
    2. Każda z nas ma własne kosmetyczne doświadczenia. Z autopsji wiem, że jeśli z różnych stron spotyka się odmienne opinie, należy - zabrzmi to trochę matematycznie - wyciągnąć z nich średnią. A poddawanie się jakiejkolwiek kosmetycznej ingerencji wymaga pelnego zaufania wobec drugiej strony - a ja od zaufanej osoby usłyszałam po prostu ostrzeżenie przed rozczarowaniem i mój zapał do rzęsek znacznie zmalał :)

      Usuń
  4. Znam i bardzo lubię,ostatnio przerzuciłam się na pudry sypkie,ale wrócę do niego

    OdpowiedzUsuń
  5. a to juz nie pierwszy raz slysze dobre rzeczy o nim - jak mi sie skonczy moj kryolan spróbuje sobie ten

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować ;)
    http://dream-berry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię kosmetyki RIMMEL ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kiedyś go używałam. Wart swojej ceny :) Całkiem regularnie kupowałam nowe opakowanie. Potem przerzuciłam się na pudry sypkie, albo transparentne w kamieniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za pudrem, ale może się zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim same dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyczny wpis i od razu kusząca recenzja;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Looks like an amazing product! Thanks for sharing this post
    here! Would you like to follow each other on GFC,
    Google+ & Bloglovin? Lemme know &
    keep in touch!

    X
    http://subhamrai.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy go nie używałam, ale recenzja bardzo na tak

    OdpowiedzUsuń
  14. Na temat tego pudru słyszę same pozytywne opinie, mimo to waham się co do jego zakupu. Na co dzień używam pudru Mac'a i boję się, że będę zawiedziona jego tańszym odpowiednikiem z firmy Rimmel. Co o tym myślisz? Mogłabyś go porównać z pudrami z wyższej półki? Myślisz, że daje radę? ;)

    Pozdrawiam,
    ogurczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. tego pudru jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. JEst wspaniały!!! Ja uwielbiam!
    ♥ ♥ ♥
    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i za wizytę :)
napewno odwiedzę Twój blog!
Jesli obserwujesz - napisz! :)