https://www.facebook.com/monikarzesygdansk?ref=hlhttp://instagram.com/mbeauty_lashes#monisia2056@wp.plhttps://plus.google.com/u/0/114289364766322750032/postshttp://www.pinterest.com/ciornaofca/http://www.bloglovin.com/blog/3635178

BALSAM ŁAGODZĄCY VENUS - RECENZJA

Witajcie Kochani!

Pisałam Wam już, że zostałam jedną z 20-tu bloggerek, które wybrano do testowania nowości firmy Venus . Ja dostałam balsam po goleniu i depilacji łagodzący z olejkiem kokosowym i masłem pomarańczowym. Minął miesiąc odkąd go testuję i dziś chciałabym napisac Wam o nim kilka słów.


 Zacznijmy od tego co obiecuje nam producent.



200 ml klasyczne opakowanie zamykane na porządny "klik", nie ma mowy, żeby balsam się otworzył i wylał. Opakowanie jest przeźroczyste co zdecydowanie działa na plus. Lubię widziec ile kosmetyku zużyłam. Konsystencja typowa dla balsamu, niezbyt gęsta ale też nie wodnista.
 





Jaka jest moja opinia po miesiącu używania balsamu?

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie używała balsamu na całe ciało! Jestem zachłanna i moje balsamowe uzależnienie dało o sobie znac ;) No ale balsam to balsam prawda? Nie miałam zamiaru stosowac go tylko na depilowane partie ciała :P 
Oczywiście podpisuję się pod obietnicą producenta! Balsamik rzeczywiście łatwo się rozprowadza i szybko się wchłania, nie jest ciężki, nie zostawia na skórze tłustego filmu. Po pierwszym kontakcie z balsamem ewidentnie wyczuwamy cudny zapach pomarańczy. Im dłużej smarujemy ciało tym bardziej zaczyna nam przeszkadzac delikatnie chemiczny zapach. To dla mnie jedyny minus tego kosmetyku. A może to nie chemia a ten olej kokosowy? Może nie umiem określic tego zapachu więc nie chcę do końca przesądzac tego minusika ;) Co dalej? Zazwyczaj stosowalam balsam wieczorem po kapieli i muszę Wam powiedziec, że budząc się rano czułam, że moja skóra wciąż jest cudownie nawilżona! Za to właśnie kocham oleje kokosowe ;) Co do łagodzenia podrażnień - u mnie podrażnienia zdarzają się niezwykle rzadko ale miałam okazję wypróbowac balsam i w takiej sytuacji. Spisał się na medal :) Złagodził podrażnienia a na drugi dzień nie było po nim śladu :)

Moja ogólna ocena jest jak najbardziej pozytywna i na pewno zakupiłabym ten balsam kolejny raz! Mimo niskiej ceny (ok 7 zł) kosmetyk jest godny polecenia! Idealnie pielęgnuje skórę.

Czy któraś z Was miała już ten balsam?



Love

Ofca.

Jeszcze raz pragnę podziękowac firmie VENUS za wyróżnienie i możliwośc przetestowania balsamu :) Oczywiście polecam się na przyszłośc! ;)

SPOTKANIE Z EWĄ CHODAKOWSKĄ

Witajcie Kochani!

Wczoraj miało miejsce kolejne z moich najważniejszych spotkań w życiu, mianowicie spotkanie z Ewą Chodakowską :)
Ewka wpadła do Gdańska w związku z promocją swojej książki i to w terminie kiedy ja byłam w pracy :( makabra! Nie mogłam byc ani na treningu ani na spotkaniu w Empiku co doprowadzało mnie wręcz do depresji :( W niedzielę będąc w pracy cały dzień modliłam się, żeby stało się coś co pozwoli mi spotkac się z Ewą... podświadomie czułam, że coś się wydarzy no i  nie myliłam się :D Musielibyście widziec mojego sprinta jak zobaczyłam Ewkę z Puzlem obok mojego sklepu :) Zawołałam, zatrzymałam i zapytałam czy mają chwilkę by pogadac. Do spotkania w Empiku była jeszcze chwila czasu więc Ewka z Puzlem odwiedzili mnie w moim miejscu pracy :) Wyściskałyśmy się, Ewka podpisała moją książkę, zrobiłyśmy zdjęcia i pogadałyśmy :) Dostałam od niej takiego powera, że banan z mojej buzi nie schodził do samego wieczora :) Ewa przywitała mnie jak przyjaciółka , z otwartymi ramionami, poświęcając mi swój prywatny czas. Nigdy tego nie zapomnę. Tego ani Jej słów "nigdy się nie poddawaj, walcz codziennie" :) Po 10 godzinach w pracy pierwsze co zrobiłam to poszłam biegac :)
Po totalnym kryzysie dzisiejszy dzień zaczęłam od treningu i zapisałam pierwsze strony książki Ewy. To się nazywa motywacja!
...i rany! jaka Ona "na żywo" jest śliczna! ;)












Przyznac się kto ma książkę Ewy?

Love

Ofca.

MARCOWE DENKO

Witajcie Kochani!

Jak minęły Wam święta? Najedliście się? zajączek był? U mnie chyba go zasypało buraka jednego bo nie dotarł ale to nie znaczy oczywiście, że zabrakło słodkości ;) no ale... święta święta i po świętach - dziś czas na zużycia miesiąca marca :) Dawno nie dodawałam posta w tym stylu, sama nie wiem dlaczego, może nic mi się nie kończyło? :D Na kilka kosmetyków wreszcie nadszedł czas i o każdym napiszę Wam dwa zdania ;)


Krem na noc Nivea - stosowałam go dośc długo i nie mam pojęcia co Wam o nim napisac, może tylko tyle, że nie jest tłusty, dobrze się wchłania i rozprowadza, zapach znikomy, w składzie naturalne składniki. Czy działa przeciwzmarszczkowo? Nie wiem - moje jak były tak są :P

Mus do ciała Farmona Sweet Secret Banan z Kokosem - że kocham wszelkie produkty z tej firmy to wiedzą już chyba wszyscy ;) Mus pachnie obłędnie, ma konsystencję budyniu, dobrze się wchłania i świetnie wygładza skórę - nigdy z niego nie zrezygnuję :)


Tonik regulujący Oriflame - wygrałam go w rozdaniu u Soni i dopiero teraz zużyłam, sprawował się dobrze, codziennie przemywałam nim twarz, nie klei się, fajnie odświeża, mogę polecic :)

Balsam do ciała Avon truskawka - dostałam go w prezencie ale nie kupiłabym kolejny raz bo zapach jest beznadziejny ;/ w ogóle nie przypomina mi truskawki :P sama konsystencja balsamu jest fajna, szybko się wchłania, wydajnośc słaba..


Żel pod prysznic Oriflame Amazonia - cudowny! Zapach ma obłędny, bardzo wydajny, pieni się świetnie, na pewno kiedyś zagości ponownie w mojej łazience :)




i na koniec Trochę muzyczki bo Karinka narzekała , że jej tu brakuje :) Uwielbiam Grimes i ten teledysk, który dosłownie mnie hipnotyzuje ;)

Love

Ofca.